Ile kosztuje AI w małej firmie? Rozpisałem swój rachunek co do złotówki. Najdroższa pozycja nie jest tam, gdzie wszyscy patrzą.

Pytanie o koszt pada zawsze jako pierwsze. Zanim ktoś zapyta, co AI u mnie robi, pyta, ile za to płacę. Rozumiem. Sam tak pytałem. Więc oto liczby, stan na sierpień 2026, bez zaokrąglania.

Mój miesięczny zestaw narzędzi

  • ChatGPT Pro z agentem Codex: 439 zł.
  • Claude (plan Max 20x): 200 dolarów, około 730 zł.
  • Kimi (plan Allegretto): 39 dolarów, około 145 zł.
  • Higgsfield do grafik i wideo: 49 dolarów, około 180 zł.
  • Gemini (plan Google AI Pro): 98 zł.

Razem: około 1600 zł miesięcznie.

Sporo? Dla jednoosobowej szkoły szachowej to poważna pozycja w budżecie. Porównywalna z wynajmem sali na kilka dni. Więcej niż niejedna firma wydaje na reklamę.

Ale te narzędzia odpowiadają na maile, piszą plany tygodnia, pilnują terminów, robią grafiki i raporty. Pracują siedem dni w tygodniu, nie chorują, nie idą na urlop. Za ułamek kosztu jednego etatu, nawet na pół etatu. Jeśli patrzeć na to jak na pracownika, 1600 zł to jest tanio. Jeśli patrzeć jak na subskrypcje, to jest drogo. Wybór perspektywy należy do Ciebie, ale ja wiem, którą wybrałem.

Tylko że nie subskrypcje były najdroższe

Najdroższy był czas.

Pierwsze tygodnie to nie była oszczędność, tylko inwestycja. Musiałem opisać po polsku, jak pracuję. Jak odpowiadam rodzicom, jakich słów używam, a jakich nie. Czego AI nie wolno pomylić: cen, terminów, nazwisk trenerów. Co zawsze wymaga mojej zgody, a co może iść samo.

Poprawiałem wyniki częściej, niż z nich korzystałem. Szkic maila, poprawka, jeszcze raz, jeszcze raz. Plan tygodnia, który w pierwszej wersji był bezużyteczny, bo nie wiedział, co jest dla mnie ważne. Raporty z liczbami, które trzeba było sprawdzać, bo na początku nie miały źródła.

To był etap, na którym większość ludzi się poddaje. Znam firmy, które dokładnie tu utknęły. Płaciły za subskrypcje, a używały AI jak lepszej wyszukiwarki. Zadać pytanie, dostać odpowiedź, skopiować. Nie dlatego, że narzędzie było złe. Dlatego, że nikt nie zainwestował tych pierwszych tygodni w opisanie, jak firma działa.

Rachunek dziś

Dziś rachunek wygląda inaczej. Subskrypcje kosztują tyle samo, a system pracuje na mnie codziennie. Rano czekają szkice odpowiedzi. W niedzielę wieczorem plan tygodnia jest gotowy, zanim usiądę. Raport z liczbami przychodzi sam.

Czas, który poszedł na naukę, wraca z nawiązką. Każdy tydzień oddaje mi kilka godzin, których wcześniej nie miałem. I to jest ten zwrot, którego nie widać na fakturze za subskrypcję.

Jak liczyć naprawdę

Jeśli liczysz, czy AI Ci się opłaci, nie zaczynaj od cennika narzędzi. Cennik jest łatwy do znalezienia i dlatego wszyscy od niego zaczynają, ale to jest zła liczba.

Policz, ile godzin tygodniowo schodzi Ci na rzeczy powtarzalne: maile, oferty, raporty, przepisywanie danych z miejsca na miejsce. Pomnóż przez stawkę, jaką sam sobie liczysz za godzinę. Ta liczba to Twój prawdziwy budżet na AI.

Cennik jest przy niej drobnymi. I dopiero jak masz tę liczbę, wiesz, czy 1600 zł to dużo, czy mało.