Za miesiąc w przedszkolu ruszą pierwsze zajęcia programu, na który pracowałem całe zawodowe życie. Poprowadzą je moi instruktorzy, według planu, który przygotowałem od pierwszej do ostatniej lekcji. Szachy od Zera startują 14 września.

Pomysł

Pomysł jest prosty i dziwię się, że tak długo szedłem do niego okrężną drogą.

Firma finansuje zajęcia szachowe w szkole albo przedszkolu. Dzieci dostają regularne lekcje, sprzęt i materiały. Nie jednorazowy pokaz, nie turniej raz w roku, tylko zajęcia co tydzień, przez cały rok, z prowadzącym, który je zna po imieniu.

Sponsor dostaje projekt społeczny, który naprawdę widać. Konkretna placówka, konkretne dzieciaki, konkretny trener z imieniem i nazwiskiem. Można tam pojechać, stanąć w drzwiach sali i zobaczyć, na co poszły pieniądze. A do tego ulgę sponsoringową, dzięki której odlicza 150 procent kosztów. Czyli projekt, który kosztuje mniej, niż wygląda, i daje więcej, niż logo na banerze.

Pilotaż

Pilotaż rusza w Przedszkolu Wrocławskie Skauty IV we Wrocławiu. Jedna placówka, jedna grupa, pełny rok. Sprawdzimy plan lekcji, sprzęt, sposób raportowania sponsorowi, wszystko, co potem ma się skalować.

Dziękujemy partnerom, którzy wspierają Fundację Klub Szachowy Polonia Wrocław w jej przedsięwzięciach: Grupie Votum, BIZZIT i Emphie Solutions. Za to zaufanie, zanim jeszcze cokolwiek się wydarzyło, jestem zwyczajnie wdzięczny. Łatwo wspierać coś, co działa i ma wyniki. Trudniej wspierać coś, co dopiero startuje, na podstawie planu i rozmowy.

Dlaczego szachy

Bo nie znam tańszego treningu koncentracji, cierpliwości i podejmowania decyzji. Szachownica kosztuje kilkadziesiąt złotych i działa dziesięć lat. Nie potrzeba boiska, sprzętu, dojazdów.

Dziecko, które przy szachownicy nauczy się przegrywać i próbować jeszcze raz, zabiera tę umiejętność ze sobą wszędzie. Do szkoły, na boisko, do pierwszej pracy. Widzę to od dwudziestu lat: dzieci, które przeszły przez klub, inaczej podchodzą do porażki. Nie jako do wyroku, tylko jako do informacji.

Sześciolatek nie wie, że trenuje koncentrację. Wie, że chce zbić hetmana. Ale po roku siedzi nad zadaniem dziesięć minut bez wstawania, a rok temu nie wytrzymywał dwóch. To jest efekt, którego nie da się kupić w żadnej aplikacji.

Od stycznia dalej

Od stycznia 2027 chcę wejść do kolejnych placówek. Plan lekcji jest gotowy, instruktorzy są, sposób rozliczenia ze sponsorem jest opisany. Brakuje tylko firm, które chcą mieć swoją placówkę.

Jeśli Twoja firma szuka projektu społecznego, który zostawia ślad, a nie tylko logo na plakacie, napisz do mnie. Pokażę dokładnie, jak to działa: co dostają dzieci, co dostaje sponsor, ile to kosztuje i jak wygląda rozliczenie z ulgą. Bez prezentacji. Na liczbach i na przykładzie pilotażu.